Licznik odwiedzin

Wizyty: [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
95
690
450

+240
W tym tygodniu:
W tamtym tygodniu:
Dwa tygodnie temu:
1489
1457
1418

+39
W tym miesiącu:
W tamtym miesiącu:
Dwa miesiące temu:
5679
7739
8625

-886

Łącznie
odwiedziło nas: 132 094

Kto nas odwiedza ?

Naszą witrynę przegląda teraz 8 gości 

Translator

English French German Hungarian Italian Russian

Statystyki serwisu

Użytkowników : 76
Artykułów : 444
Zakładki : 13
22 stycznia 2012r. Drukuj Email
Wpisany przez ks. Ryszard Piasecki   
sobota, 21 stycznia 2012 00:00

Banalny problem muszę dzisiaj poruszyć. Otóż proszono mnie bym przypomniał o bardzo ważnym elemencie kultury osobistej jakim jest ustępowanie miejsca siedzącego osobie starszej, inwalidzie lub kobiecie. Pamiętam Polską Kronikę Filmową z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, pokazującą jakimi dżentelmenami są Polacy, z radością odstępujący miejsce osobie starszej lub kobiecie. Dzisiaj PKF odnotowałaby z pewnością taki obrazek: tramwaj, miejski autobus - kilkuletnie dziecko, rumiana panienka i pełni sił młodzieniec wygodnie siedzą no bo byli pierwsi a obok stoi staruszek kurczowo trzymając się niewygodnego uchwytu lub zmęczona pracą matka trzymająca za ręce dwójkę dzieci. Beztroska i radość siedzących wcale się nie kłóci z lękiem i zmęczeniem stojącym. Ot, przecież jest demokracja i wolność - słyszę z ust siedzących szczęśliwców. Drodzy to jest prosty brak kultury. Zostawmy wolność i demokrację bo one tego nie dotyczą. Zastanawiam się tylko, gdzie leży przyczyna takich zachowań? Ktoś podpowiedział mi, że to wszystko bierze się z zachwianej  hierarchii wartości. Proszę zobaczyć jaką pozycję ma dziecko chociażby  przy stole: zajmuje „zachciane” miejsce, pierwsze otrzymuje posiłek, grymasi i głośno wyraża niezadowolenie, rodzice skaczą wokół dziecka zapominając o babci, innych dorosłych, itd. Pomyślałem – masz rację przecież sam byłem wiele razy w takiej sytuacji – zaproszony jako gość musiałem przez długie minuty znosić wybryki dziecka, z którym rodzice nie dawali sobie rady a całe spotkanie wypełnione było tematem dziecka popisującego się swoją wolnością. Na szczęście spotykam, wiele pięknych  przykładów właściwych zachowań i jak mi się wydaje także w naszym kościele, gdzie jest niewiele miejsc siedzących, nie ma problemu z ustępowaniem miejsca siedzącego temu komu się ono należy. PS. Jeżeli się mylę to bardzo proszę zrobić wszystko, abym się nie mylił.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 

POLECAMY




Diecezja Tarnowska Konferencja Episkopatu Polski Gość Niedzielny